Włosi wiążą Boże Narodzenie z silnie zakorzenioną u nich tradycją religijną, jest to wszak naród bardzo religijny. Przed Wigilią obowiązuje ścisły post, a święta rozpoczynają się 24 grudnia uroczystą wieczerzą. Tradycyjne potrawy to: ryby, sałatki, słodycze i owoce. Tego dnia nie jada się mięsa, podobnie jak w Polsce. Jest to bardziej tradycja niż nakaz, jednak jest ona silnie przestrzegana. Bożonarodzeniowe słodycze to głównie ciasteczka nadziewane figami i orzechami.
Oczywiście najwięcej radości sprawiają wszystkim prezenty; oprócz Świętego Mikołaja, czyli Babbo Natale, niektóre czekają na czarownicę, Befanę, która roznosi prezenty. Według legendy Trzej Królowie zatrzymali się w chacie Befany, by spytać o drogę do Betlejem. Zachęcali ją, aby przyłączyła się do nich. Odmówiła, bo była bardzo zajęta. Pasterza, który zachęcał ją do złożenia hołdu Dzieciątku też nie posłuchała. W nocy zobaczyła na niebie olśniewające światło. Wówczas pożałowała, że nie ruszyła w drogę z Trzema Królami. Zebrała więc zabawki swego dziecka i pobiegła szukać Trzech Króli i pasterza. Niestety, nie znalazła. Od tego czasu co roku szuka Dzieciątka i Trzech Króli bez skutku…
Jednym z bożonarodzeniowych obyczajów jest tworzenie szopki. Początkowo (w średniowieczu) przygotowywanie szopki było domeną wyłącznie kościelną. W czasach baroku we Włoszech powstało około dwudziestu szkół budowania szopek. Charakteryzowały sie bogactwem postaci, wspaniałymi strojami regionalnymi, niezwykłą fantazją w tworzeniu scenek. Oczywiście konkurowały ze sobą. Tworzenie szopek stało się pasją bogatej części społeczeństwa. I tu powstała tradycja „chodzenia” bogaczy od domu do domu, oglądania i podziwiania świątecznych inscenizacji narodzin Jezusa.
Buon Natale!
Pingback: Najdroższe przedmioty dla dzieci