Pamiętacie film „60 sekund”? Pamiętacie jak Nicholas Cage pędził przez miasto swoją ukochaną Eleanor? Taaaak, to był samochód! Piękny Ford Mustang z 1968 roku. Ile byśmy dali, żeby posiadać takie cacko, prawda?
No właśnie, ile? A gdybym Wam powiedział, że możecie mieć ten samochód za 100.000 funtów? Wczoraj udało mi się znaleźć w Internecie ofertę sprzedaży dokładnej repliki kultowego samochodu właśnie z filmu „60 sekund”.
Na samą myśl, że mógłbym czuć się posiadaczem takiej bryki aż mam gęsią skórkę. Oczywiście nie stać mnie na niego, że już nie wspomnę o kosztach eksploatacji. Ile ten potwór pali? 40 litrów na setkę?
Pozostaje nam pomarzyć i zbierać fundusze.. może kiedyś! Link do strony oferty!










heh eleanor to mustang z 1967 roku ;P co nie zmienia faktu, iż jest na pierwszym miejscu mojego samochodowego pożądania
średnie spalanie 45 litrów.
przy mocnym pałowaniu nie mierzyłem, bo i po co
pozdrawiam
Miki
P.S. Tylko na podstawie tych kilu zdjęć nie widzę w tej oferowanej replice nie tylko „tajemnego przycisku”, lecz także wiele braków, niedoróbek, przeróbek i kilka nieścisłości. Prawdziwi fanatycy wiedzą o czym mowa.
mówisz o przycisku turbo boost?? z napisem Go, Baby Go!
Tak, wiem że nie jest to idealna replika. Mimo to uważam, że jest po prostu boska..
to że nie ma guziczka to też, ale mowię między innymi o tym że:
+ piękny zegareczek-pasuje jak ulał 
1. wydechy z tylu i w progach (podejrzewam ze te w progach w takim razie to atrapy)
2. galka zmiany biegow jest od nowego mustanga
3. siedznia nie z tego modelu
4. kierownica to tez jakis przeszczep/przerobka
5. nieprawidlowo zamontowane wewnetrzne klamki lub znowu jakis przeszczep
6. podejrzewam ze wzgledu na zbyt płaskie przetłoczenia na masce silnik jest malusieńki i do zabawy braknie mocy
7. napis na tylnej klapie shelby czy przełączniki to tez profanacja
Z grubsza to tyle poza tym wiele innych szczegółów….